Holendrzy na Pomorzu Nadwiślańskim i w Ciechocinku

 

HOLENDRZY NA POMORZU NADWIŚLAŃSKIM I W CIECHOCINKU [2005] -Anna M. Walczak

-- Folder Wystawy, Ciechocinek, 7 lipca – 18 sierpnia 2005 r. [Anna Walczak]
Historia Ciechocinka [1] łączy w sobie dzieje osadnictwa paleolitycznego w rejonie samosączących się słonych źródeł w Otłoczynie, średniowiecznej osady, drewnianego zamku kasztelańskiego i parafii z kościołem w rejonie królewskiego miasta Słońska, folwarku w Ciechocinku i osady warzelnianej z późniejszymi łazienkami słynnego uzdrowiska solankowego. Jest również związana z kolonizacją holenderską, datowaną na początek XVII wieku.
Do naszych czasów przetrwały w rejonie Ciechocinka relikty kultury osadników holenderskich, którzy emigrowali począwszy od połowy XVI wieku (do Pasłęka, Gdańska, Elbląga) z Niderlandów, Fryzji i Nadrenii, gdzie byli prześladowani za radykalizm społeczny swego mennonickiego wyznania (odłam protestantów, mennonici -od imienia Menno Simonsa). Przebywali oni na terenach Polski przez blisko 500 lat, od XVI w. do 1945 r. [2] Holendrzy (zwani też u nas Olendrami) przybywali do Prus Książęcych i Prus Królewskich, na Żuławy, ziemię dobrzyńską, Kujawy, na niziny nadwiślańskie pod Warszawę i Kozienice, na Śląsk i do Wielkopolski.
Doskonale radzili sobie oni z gospodarowaniem w trudnych warunkach ciągłego zagrożenia niszczącymi powodziami. Należy podkreślić, iż byli doskonałymi meliorantami i posiadali wybitne umiejętności inżynierskie i hydrotechniczne oraz tysiącletnie doświadczenie w tym zakresie. Sprowadzano ich na polskie ziemie dla osuszania żyznych podmokłych gruntów w dolinach rzek. Regulowali odcinki rzek, kopali rowy i kanały, np. „Berawa” w Ciechocinku, budowali śluzy, tamy, przepompownie, wiatraki odwadniające, wały przeciwpowodziowe, utrzymywali strażnice wałowe. Rządzili się własnym, odrębnym prawem tzw. holenderskim-olęderskim z emfiteuzą- czyli wieloletnią dzierżawą za oczynszowaniem w pieniądzu, stanowiącym odmianę prawa chełmińskiego. Przystosowywali swe domy mieszkalne budowane na nasypach-terpach i gospodarstwa rolne do walki z żywiołem. Mozolną pracą potrafili przekształcić niszczony katastrofalnymi wylewami nadwiślański krajobraz w urodzajne pola, przynoszące im wysokie dochody z hodowli bydła nizinnego rasy czarno-białej fryzyjskiej i z uprawy zbóż na polderach.
Przybywający na ziemie polskie Holendrzy znajdowali u nas swobody religijne gwarantowane przez kolejnych królów polskich oraz wolność osobistą. Na zasiedlonych przez siebie terenach mennonici tworzyli odrębną społeczność, którą cechowała zbiorowa sąsiedzka solidarność i odpowiedzialność wszystkich gospodarzy za świadczenia wobec właściciela ziemi. Ich doktryna religijna oparta na ścisłym przestrzeganiu nakazów Ewangelii, na naśladowaniu życia pierwszych chrześcijan, zabraniała składania wszelkiego rodzaju przysięgi, peł-nienia służby wojskowej, piastowania urzędów, wnoszenia skargi do sądu. Wybierani spośród ogółu członków gminy „starsi” sprawowali posługę kapłańską oraz funkcję nauczyciela bez pobierania wynagrodzenia. Żyjąc na co dzień wśród żywiołu polskiego zdołali zachować wielki rygoryzm moralny, własną tożsamość kulturową, obyczaje i tradycję. Mennonici ubierali się na pozór skromnie, na czarno, nie używali guzików, ale ubrania szyte z kosztownych materiałów spinali srebrnymi guzami, kobiety przypinały swe białe czepeczki złotymi szpilkami.
Czystość i zamożność holenderskich zagród na Żuławach Wiślanych tak opisywał w 1842 r., Wincenty Pol: „...gospodarz i gospodyni krzątają się wiecznie, piętro każdego domu jest mieszkaniem zamożnego człowieka: rzeźbione szafy, zbiory porcelany i naczyń srebrnych, zwierciadła, kosztowne zegary, po ścianach obrazy i złocone brązy (...). Cóż to za osobliwy widok, patrząc z piętra na ten krajobraz! (...) Co za niezamącona cisza, prócz szumu skrzydeł wiatraków ...człowiek tu nie odbiegł od prostoty ziemianina, liczącego się z potęgami natury!”
Z niemieckiej kroniki Słońska Emila Mielke wiadomo, iż 12 Holendrów osiadło w Słońsku w roku 1605 na mocy kontraktu, w którym Adam Wieleżeński oddał im w dzierżawę 25 łanów ziemi. Potwierdzenia aktów lokacyjnych według Mariana Raczyńskiego, uzyskali oni w przywilejach królewskich w 1635, 1726,1736 i 1776 r. Holendrzy zostali również osadzeni przez Wojciecha Dąbrowskiego i Stanisława Kościelskiego w Nowym Słońsku w 1727 r., w Siarzewie w 1730 r., w Wołuszewie w 1737 r. i w Nowym Ciechocinku w 1789 r. Dom modlitwy, szkołę i osobny cmentarz mogli sobie zbudować w Słońsku dopiero w r. 1782 r. na nadanych im przez Antoniego Kościelskiego dwóch placach, na nieużytecznych piaskach.
W księgach kościelnych Torunia za 1608 r. wpisani byli Holendrzy i inni osadnicy ze Słońska, siedzący na prawie olęderskim: Andreas i Hans Bohnin, Peter Dappe, Andreas Bennije, Peter Krellow, Wilhelm Trewes, Peter Salomon, Pennigk, Stephan Witt. Dla potomka tego ostatniego, Marcin Nell zbudował dom w roku 1753 i jako jeden z nielicznych budowniczych na belce stropowej jego świetlicy umieścił swoje nazwisko (czytelne do dzisiaj) oraz sentencję: „...Pan Bog day, Pan Bog pomagay...”.
W Wołuszewie w tym czasie występują: Merten Richter, Cornelius Kopf, Henrich Willemsson. E. Mielke dla r. 1645 podaje nazwiska dzierżawców dóbr Dadźboga Niemojewskiego w Słońsku: Urban Nigbor, Jurga Grawans, Jachim Maska.

Zachowane w odpisach dokumenty i mapy do historii Ciechocinka podają obco brzmiące chociaż spolszczone nazwiska dzierżawców lub właścicieli ról w Słońsku Dolnym, Wołuszewie, w rejonie tężni solankowych, folwarku ciechocińskiego, prawdopodobnie pochodzenia holederskiego, niemieckiego, czeskiego, śląskiego w 1801 r.: Krystian Buze, Michał Cylke, Marcin Dytman, młynarz Fiszer, Michał i Piotr Leszner, Piotr i Jan Mylka, Michał Pankrac, Krystian Rynarz, Piotr Strelau, Krystian i Georg Szafryk, Jakób Tomka, Adam, Georg i Michał Tuber; w 1828 r.: Piotr Flaminck, Jakób Milke.
Analiza planu Ciechocinka z 1801 r. (M. Raczyński) dowodzi, iż wiele elementów przestrzennego zagospodarowania późniejszego miasta ma pochodzenie właśnie holenderskie. Należą do nich: podziały ról i siedlisk na równoległe pasy o przebiegu prostopadłym do koryta Wisły, główny rów opaskowy i system rowów odwadniających, które przecinają w poprzek pasowy układ pól oraz rozproszona zabudowa wsi (Słońsk Górny, Nowy Ciechocinek), nieliczne przykłady historycznej zabudowy. Niestety do dzisiaj zachowała się tylko jedna poolęderska zagroda rzędowa w Słońsku Górnym.
Prezentowaną ekspozycję tworzyły muzealia: wypożyczone z Muzeum Etnograficznego w Toruniu oryginalne szafy, skrzynie wianowe, krzesła, makatki, maselnica, skrzydła drzwiowe z budynków mieszkalnych z Kosowa i Mątowskich Pastwisk oraz fotografie: zabytków architektury (Ciechocinek- Słońsk Górny, Nowy Ciechocinek, Niedźwiedź, Chrystkowo, Mątowskie Pastwiska, Żuławki, Marynowy), wnętrz mieszkalnych, domów modlitwy, cmentarzy (Słońsk Górny, Sosnówka, Niedźwiedziówka, Stogi, Marynowy, Różewo), portrety rodzin holenderskich (Epp, Klaasen, Janzen), krajobrazów, urządzeń hydrotechnicznych, zajęć rolniczych i rzemieślniczych, walki z powodziami, jak również współczesnej kultury ludowej Holandii- zespół „Pieremachochel” z okolic Utrechtu, który prezentuje dawne zrekonstruowane stroje, taniec, muzykę.
(Musimy tu poczynić pewne zastrzeżenie – większość muzealiów ma bardzo skąpą dokumentację, stąd nie możemy zupełnie pewnie określić ich pochodzenia jako holenderskiego).
Reprodukcje dzieł malarzy holenderskich uzupełniają obraz kultury europejskiej XVI i XVII wieku, natomiast mapy osadnictwa holenderskiego na Pomorzu Nadwiślańskim wprowadzają nas w temat ekspozycji (Bogna Lipińska, Hugo Bertram, Maciej Warchoł, Anna Walczak).

[OPRACOWANIE: Anna Walczak, kustosz (do 2009) w Muzeum Etnograficznym w Toruniu w Dziale Architektury i Parków Etnograficznych, mgr zabytkoznawstwa i konserwator zabytków architektury]

Informacje o wystawie: Wystawę zorganizowano w ramach „VI Spotkań Kultur Świata w Ciechocinku - Dni Kultury Holenderskiej” pod honorowym patronatem Marszałka Sejmu Włodzimierza Cimoszewicza w Galerii „Pod Dachem Nieba” 22 Wojskowego Szpitala Uzdrowiskowo- Rehabilitacyjnego w Ciechocinku, przy ul. Wojska Polskiego 5.
Frekwencja: podczas 30 dni prezentowania wystawy- zwiedziło ją ok. 2500 osób. Współorganizatorami ekspozycji byli: 22 Wojskowy Szpital Uzdrowiskowo- Rehabilitacyjny w Ciechocinku, Towarzystwo Przyjaciół Ciechocinka, Galeria "ELIANA".
Kurator wystawy: Elżbieta Pietrzykowska -Galeria "ELIANA" w Ciechocinku, Scenariusz i konsultacja naukowa: Anna Walczak, Aranżacja plastyczna: Krystyna Paszkiewicz (przy współudziale: Anny Walczak)
Fotografie: Tomasz Szmagier, Anna Walczak, Maciej Prarat, Reinhild Kauenhoven Janzen, Victor P. Epp, Marek Opitz, Tomasz Wodzyński, Maciej Warchoł, Jan Kalinowski, Jerzy Adamczewski.
Eksponaty na wystawę wypożyczyli: MUZEUM ETNOGRAFICZNE W TORUNIU (odpłatnie), PP. Pajewscy z Ciechocinka, PP. Brzozowscy z Ciechocinka, PP. Wrocławscy z Siarzewa

SPONSORZY WYSTAWY:
-22 Wojskowy Szpital Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjnego w Ciechocinku
-Drukarnia Cyfrowa GRASP (Tomasz Szmagier) w Warszawie
-„Rezydencja Green Park” w Ciechocinku ( i Krystyna Paszkiewicz)
-„Polkorn” –A. J. Zielińscy
-Form Plastic” –Andrzej Waldowski
-„DrukPak” Aleksandrów Kujawski
-Galeria"ELIANA"w Ciechocinku (i Elżbieta Pietrzykowska)
PATRONI MEDIALNI: „Gazeta Kujawska”, „Zdrój Ciechociński”, Radio „Brawo”
ORGANIZATORZY WYSTAWY
22 Wojskowy Szpital Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjny w Ciechocinku
Towarzystwo Przyjaciół Ciechocinka,Galeria"ELIANA"

PRZYPISY:
[1] Obszerną bazę źródłową- wypisy z zaginionych dokumentów i odrysy map zawiera publikacja:
Marian RACZYŃSKI
, Materiały do historii Ciechocinka, Warszawa 1935 [ORAZ REPRINT]. Kronika Słońska Emila MIELKE (wydana w Dortmundzie w 1972 r. w języku niemieckim) traktująca o najdawniejszych dziejach Ciechocinka... [udostępniona w internecie: ]
[2] O historii osadnictwa mennonickiego i holenderskiego: Edmund KIZIK, 1994,Mennonici w Gdańsku, Elblągu i na Żuławach Wiślanych w drugiej połowie XVII i w XVIII w.,Gdańsk 1994; Maciej WARCHOŁ, (1996) 1997,Budownictwo olęderskie nad środkową i dolną Wisłą,„Przegląd Regionalny”,Nr 1, Toruń; BERTRAM H.G.,LA BAUME W.,KLOEPPEL O., 1924, Das Weichsel-Nogat-Delta,Danzig,(tu: Otto KLOEPPEL 1924,Die Bauerliche Haus-und–Nogat-Weichsel-Delta); Roman KLIM,1993, Żuławy Wiślane, szlakiem mennonitów, „Spotkania z Zabytkami”, nr 2, Warszawa; tenże: Cmentarze Mennonitów (opr. K. Piotrowska-Nosek),s. 57-65, „Krajobrazy Dziedzictwa Narodowego”, nr 4/2000, (wyd. Ośrodek Ochrony Zabytkowego Krajobrazu w Warszawie); Reinhild KAUENHOVEN JANZEN, John M.JANZEN,1991,Mennonite Furniture.A Migrant Tradition (1766-1910),(Wydawnictwo„Good Books“USA); Marek OPITZ, 1998, Żuławy czas przełomu,Nowy Dwór Gdański; Anna WALCZAK, Studia historyczno-urbanistyczne Ciechocinka 1978-1980 i 1992-1995,Toruń (msps).

ZNACZNIKI:
Bogna Lipińska, Chrystkowo, Ciechocinek, Jan Kalinowski, Kosowo, Maciej Warchoł, Marek Opitz, Marian Raczyński, Pieremachochel, Emil Mielke, Marynowy, Mątowskie Pastwiska, Niedźwiedziówka, Niedźwiedź, Otłoczyn, Reinhild Kauenhoven Janzen, Roman Klim, Różewo, Siarzewo, Sosnówka, Stogi, Słońsk, Tomasz Wodzyński, Victor P. Epp, Wincenty Pol, Wołuszewo, Żuławki,

Dodano: 31.12.2010

Tagi: